Spotkanie Modlitewne o Wyzwolenie (spotkanie KWC) - październik 2010
Dodane przez infrat dnia 23 październik 2010 12:03

W trzecią sobotę października (tzn. 16.10.2010r.) miało miejsce pierwsze Spotkanie Modlitewne o Wyzwolenie (spotkanie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka) w nowym roku formacyjnym. 
Nasze spotkanie rozpoczęliśmy o godzinie 15.00 wspólną Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz Eucharystią, którą ofiarowywaliśmy w intencji osób zniewolonych.
Na spotkaniu miała miejsce także modlitwa różańcowa, podczas której rozważaliśmy Tajemnice Wyzwolenie, czyli ewangeliczne sceny z życia Jezusa, w których odkrywaliśmy prawdę o wolności i wyzwoleniu człowieka, które przynosi Chrystus. Zachęcamy do zapoznania się z rozważaniami oraz włączenie się we wspólną modlitwę różańcową w intencji nas samych i osób uzależnionych.

 

TAJEMNICE WYZWOLENIA 2010

1.J 8, 3 – 11 PRZEBACZENIE KOBIECIE CUDZOŁOŻNEJ
Wtedy uczeni i faryzeusze przyprowadzili jakąś kobietę, przyłapaną na cudzołóstwie. Postawili ją pośrodku i powiedzieli Mu: "Nauczycielu, ta kobieta została przyłapana na występku cudzołóstwa. W Prawie Mojżesz kazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?" Mówili to dla poddania Go próbie, by mieć coś do oskarżenia Go. Na to Jezus pochyliwszy się rysował palcem po ziemi. Gdy nie przestawali Go pytać, wyprostował się i rzekł im: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem". I znowu pochyliwszy się, rysował po ziemi. Gdy oni to usłyszeli, zaczęli jeden po drugim odchodzić, zaczynając od starszych. Został sam i ta kobieta, stojąca pośrodku. Jezus wyprostował się i zapytał ją: "Kobieto, gdzie są? Żaden nie wydał na ciebie wyroku?" Odpowiedziała: "Żaden, Panie". Jezus rzekł: "I ja na ciebie wyroku nie wydaję. Idź, a odtąd już nie grzesz".

 Jak wielu z nas widząc osoby uzależnione od alkoholu czy narkotyków od razu myśli: „Co ten człowiek zrobił ze swoim życiem?”, „Jak może je tak marnować?”. A czy ktoś z nas choć raz zastanowił się nad tym dlaczego ta osoba tak zaniedbała swoje życie? Czy ktoś pomyślał w jaki sposób można pomóc takiej osobie? Nasza postawa wobec osób uzależnionych bardzo często jest obojętna, uważamy, że ten ktoś sam jest sobie winien. Może tak wiele razy przeszliśmy obok kogoś kto potrzebował naszej pomocy? Ktoś czekał na jeden, nawet najmniejszy gest z naszej strony. Skoro Jezus mówi: „I ja na ciebie wyroku nie wydaję” to i my nie mamy prawa tego robić. Dlatego nie unośmy się pychą, lecz starajmy się pomóc, ponieważ możemy odmienić czyjeś życie.
{pageBreak}

2.Łk 5, 17 – 26 UZDROWIENIE PARALITYKA 
Pewnego dnia, gdy nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: «Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy»


Paralityk – człowiek dotknięty niemocą, ograniczony przez własne ciało, całkowicie zdany na innych. Sam nie jest w stanie sobie pomóc – jest bezradny. Tkwi na swoim łożu, zdany na łaskę lub niełaskę bliźnich. Alkoholicy, palacze, narkomani, ludzie uzależnieni często nie są w stanie sami sobie pomóc, nie są w stanie wyzwolić się o własnych siłach. Odpowiedzialność za ich los spoczywa na nas. To my mamy być tymi, którzy przyprowadzą ich do Jezusa. To nasza wiara ma ich ocalić, nie tylko z ich niewoli fizycznej ale też duchowej. Gdy ktoś w moim otoczeniu jest zniewolony tak bardzo, że nie panuje już nad swoim nałogiem to nie mogę przejść obok niego obojętnie. Nie mogę pozostawić go samego. To ja jestem za niego odpowiedzialny.
{pageBreak}


3.Łk 6, 6 – 10 UZDROWIENIE W SZABAT
W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić; życie ocalić czy zniszczyć?» I spojrzawszy wkoło po wszystkich, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa.

Alkohol. Plaga pijaństwa. Powszechny przymus picia. Powszechna aprobata kultury picia. Jesteśmy świadkami różnych scen: sprzedaż alkoholu nieletnim, pijak leżący na ulicy, pijana sąsiadka… Rodzą się w nas pytania: Powiedzieć coś czy nie powiedzieć? Schylić się i podnieść tego człowieka czy pójść dalej? Pomóc czy nie pomóc? … Przychodzą wątpliwości: Co ludzie powiedzą? To takie niezręczne. Nie mam prawa wchodzić w życie tego człowieka. To przecież nie mój problem. To nie moja sprawa… A jednak Chrystus pyta: „ Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić; życie ocalić czy zniszczyć?” Zawsze będą ludzie, którzy będą śledzić nasze czyny, szukając czegoś, czym mogliby nas oskarżyć, wyśmiać, wyszydzić.. Ty jednak nie pytaj: „czy wolno?”, ale „ czy trzeba?”
{pageBreak}

4.Mt 19, 16-22 SPOTKANIE Z BOGATYM MŁODZIEŃCEM 
A oto zbliżył się do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!» Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?» Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Chcemy żyć blisko Boga, ale bardzo często dobra materialne zaprzątają nasze myśli. Nie potrafimy zatrzymać się i zapomnieć o pogoni za pozycją i pieniądzem. Niepostrzeżenie wkrada się w nasze życie materializm i kult pieniądza, który powoli zaczyna dominować w naszym systemie wartości. Brakuje nam czasu na modlitwę i spotkanie z Bogiem… Jakże więc osiągniemy skarb w niebie? Dobro. Czym jest dobro? Co jest dla mnie dobre? Czy wystarczy dobro materialne, aby być szczęśliwym? Czy to co podsuwa mi świat jest dobre? Poszukiwanie przyjemności, zaspokojenia pewnych potrzeb, pragnień, sprawia że jesteśmy ludźmi zniewolonymi. Myślimy o własnym ja , o tym, żeby nam było wygodnie, zapominamy o drugim człowieku. Nawet, gdy przestrzegamy praw Bożych, a nie jesteśmy wstanie zrezygnować z siebie, nie kroczymy drogą wolności. Prawość bez miłości bliźniego, oddala nas od Chrystusa. Czy możemy być prawymi materialistami i egoistami?
{pageBreak}

5.J 20, 11-16 JEZUS ZMARTWYCHWSTAŁY UKAZUJE SIĘ MARII MAGDALENIE
Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».

Jezus po Zmartwychwstaniu spotyka się z tą, którą w czasie Swojej działalności wyzwolił z niewoli grzechu. Znów ją spotyka i znów wyzwala. Wyzwala ze smutku, żalu i poczucia bezsensu. Dziś tak wielu ludzi, doświadcza głębokiego uczucia smutku i opuszczenia, które prowadzi ich do depresji. Często próba zagłuszenia w sobie poczucia bezsensu i bezcelowości życia polega na topieniu smutku w alkoholu, narkotykach, ucieczce w świat telewizji i Internetu. Depresja stanowi pierwszy kroku ku zniewoleniu. Spotkanie ze Jezusem, spojrzenie w Jego miłosierne oczy wyzwala Magdalenę. Jezus jest zwycięzcą śmierci, piekła i szatana. Tylko w Nim jest sens naszego życia. Tylko On może dać prawdziwą wolność i szczęście. Tylko spotkanie z Zmartwychwstałym Jezusem może wyzwolić człowieka z jego niewoli.