Władysław i Barbara - Pan pokazał, jak zwycięża w naszym życiu
Dodane przez xrg dnia 20 kwiecień 2013 21:13

W okresie od 5 do 7 kwietnia 2013 r. uczestniczyliśmy w rekolekcjach tematycznych „Aby grzech zaczął mi służyć – 5 ważnych kroków” organizowanych przez Domowy Kościół diecezji sosnowieckiej. Rekolekcje prowadził ks. Robert Gacek moderator diecezjalny Domowego Kościoła wraz z parą odpowiedzialną Violą i Piotrem Cierniak. Gościliśmy w domu rekolekcyjnym Ruchu Światło-Życie w Częstochowie.
Jesteśmy małżeństwem od 34 lat, mamy 2 synów, którzy założyli swoje rodziny i wyszli z domu, mamy też wnuczkę. W Ruchu jesteśmy od 14 lat.
Kiedy po raz pierwszy 14 lat temu uczestniczyliśmy w rekolekcjach, u męża objawiła się schizofrenia. Wejście do wspólnoty Domowego Kościoła było więc naznaczone cierpieniem.
Przez te 14 lat nasze życie przypomina historię z Księgi Tobiasza.
To na tych rekolekcjach jakby z „lotu ptaka” BÓG pokazał mi, jak wiele dla nas uczynił.
Najpierw zajął się moim nawróceniem i to mnie oczyszczał, przemieniał i uzdrawiał. A że byłam osobą o twardym karku, to i opierałam się, walcząc zarówno z BOGIEM, jak i z ludźmi. BÓG jako DOSKONAŁY PEDAGOG ćwiczył mnie i zmienił niemal wszystko w moim życiu. Doświadczaliśmy razem z dziećmi sytuacji skrajnych, ale mocno trwaliśmy na modlitwie i we wspólnocie. Dał nam PAN wszystko, co było niezbędne, aby wytrwać. To co najcenniejsze, to dar wspólnoty Domowego Kościoła i dar obecności człowieka. Posyłał PAN do nas anioły, które wspierały. W tej grupie rekolekcyjnej były obecne również te osoby, które pomagały nam w tamtym tragicznym czasie i to zarówno podczas tamtych rekolekcji, jak i na późniejszych etapach naszych zmagań.
Dziś jesteśmy nowymi ludźmi wyrwanymi z sideł zła, przywróceni do życia. I to zarówno my, jak i nasze dzieci.
Ks. Robert poprzez swoje jakże cenne konferencje, głęboko docierał i poruszał moje wnętrze. Poprowadził mnie do refleksji nad całym życiem. Uczestnictwo w warsztatach było też czasem łaski. PAN POKAZAŁ, JAK ZWYCIĘŻA W NASZYM ŻYCIU. Zwłaszcza podczas zabawy z balonikami, kiedy to właśnie ja zwyciężyłam – ale nie walcząc – miałam takie poznanie, że MIŁOŚĆ nie walczy, a zawsze zwycięża. W tej scence też miałam ogląd moich trudnych przeżyć zakończonych zwycięstwem BOGA.
Był to czas BŁOGOSŁAWIONY, pełen zaskakujących niespodzianek, które PAN nam dał.
Wdzięczność przepełnia nasze serca. BOGU niech będą dzięki za ten czas rekolekcji, za to co było naszym udziałem z JEGO MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ. Dziękujemy Ks. Robertowi, Violi i Piotrowi oraz wszystkim, którzy byli darem od BOGA. Jak dobrze, że jesteście, Kochani.
CHWAŁA PANU.

Władysław i Barbara