Wystarczy prośba
Dodane przez MN dnia 20 luty 2012 15:19

Mam na imię Konstancja, chciałam się z Wami podzielić tym, co Pan Bóg pokazał mi podczas tegorocznego KODA.
Poprzez codzienne obowiązki, możliwość prowadzenia spotkania w grupie czy przygotowywanie modlitwy nauczyliśmy się tego, że bycie animatorem nie jest wcale łatwe, lecz wymaga wysiłku, kreatywności i dużej determinacji - chodzi o to, żeby nie załamywać rąk i brać się do pracy nawet wtedy, kiedy nie wystarcza nam sił i chęci. Pan Bóg zawsze wyciągnie pomocna dłoń - wystarczy poprosić. Skoro powołał nas do tej posługi, z pewnością nie zostawi nas samych :)
Jednak Bóg najsilniej do mnie przemówił przez to, czego dowiedzieliśmy się na Szkole Animatora. Pochylając się nad dokumentami Kościoła, rozważaliśmy kim jest Kościół. To może oczywiste, ale dopiero teraz to odkryłam: będąc członkiem Kościoła i członkiem Ruchu Światło- Życie, jestem (jesteśmy!) odpowiedzialna za odnowę Kościoła i przez to za zbawienie innych ludzi. Wszystko przez proste, codzienne czynności (modlitwa, życie sakramentami, uczestnictwo w spotkaniach oazowych, świadectwo). To jednocześnie ogromna godność, przywilej oraz radość!
A jak wytrwać w Kościele, w Ruchu Światło-Życie? Na to też Bóg daje nam lekarstwo: wpatrywać się w Niego, trwać w Nim nieustannie. Nic więcej.

Za to wszystko
Chwała Panu