KWC noworocznie o posiadaniu
Dodane przez MN dnia 06 luty 2012 20:31


Noworoczne Spotkanie Modlitewne o Wyzwolenie (Spotkanie KWC) odbyło się 21 stycznia w kaplicy przy sosnowieckiej katedrze. Mieliśmy przyjemność gościć ks. dr Krzysztofa Bendkowskiego – dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Diecezji Sosnowieckiej oraz Diecezjalnego Duszpasterza Trzeźwości.

Tradycyjnie rozpoczęliśmy Koronką do Bożego Miłosierdzia, pochylając się nad słowami św. Faustyny. Następnie nadszedł czas na Eucharystię, której przewodniczył ks. Krzysztof.  Dobrze należy mówić o żywych i zmarłych – to refleksja kapłana w odniesieniu do czytania z Księgi Samuela. Saul nieustannie dręczył Dawida, a mimo to, gdy oprawca poniósł śmierć, był przez niego opłakiwany i wychwalany. Jednak, aby mówić dobrze o zmarłych trzeba także potrafić mówić dobrze o żywych. Podczas homilii uwaga słuchaczy została także zwrócona na fakt, że każdy z nas ma zmysły fizyczne: zmysł wzroku, smaku, słuchu, powonienia i dotyku. Ale równocześnie posiadamy zmysły duchowe. Nie należy ich zaniedbywać – to one pozwalają nam zobaczyć i usłyszeć Boga w naszej codzienności. Korzystając zarówno z jednych jak i z drugich jesteśmy w stanie z życzliwością spojrzeć na drugiego człowieka, czy to żywego czy zmarłego. Na koniec homilii ks. Bendkowski przywołał złotą zasadę chrześcijańskiej moralności: Cokolwiek chcielibyście, aby wam ludzie czynili, wy im czyńcie (Mt 7,12). Msza Święta w tym dniu miała wyjątkowy charakter, a to dlatego, że w połowie została odprawiona w języku łacińskim. Z pewnością dla wielu z nas było to nowe i ubogacające doświadczenie, które przede wszystkim przypomniało nam, że Eucharystia – Pamiątka Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa pozostaje dla nas tajemnicą, ukrytą za zasłoną znaków.

Po Eucharystii nastał czas konferencji, której tematem był konsumpcjonizm. Każdy staje się taki jak jego marzenia – to słowa przytoczone z jednego z numerów Gościa Niedzielnego, gdzie została opisana historia z lekcji języka polskiego. Uczeń pewnej klasy pisał pracę na temat swojej przyszłości – chciał być czarnoksiężnikiem,  który może mieć wszystko o czym marzy. Dziewczynka siedząca obok niego w ławce zilustrowała jego myśli. Stworzyła komiks w którym chłopiec nagle staje się odkurzaczem, pożerającym wszystkie rzeczy wkoło niego i równocześnie ma coraz mniejsze serce. Powołując się na tą sytuację, ksiądz Krzysztof zauważył, że coraz więcej chcemy. Obiektywnie mamy tyle, ile nam potrzeba, natomiast subiektywnie wewnętrznie odczuwamy braki. Jak stare przysłowie mówi: Apetyt rośnie w miarę jedzenia. I tutaj padły łacińskie słowa: Virtus est medium –  czyli cnota pośrodku, w rozumieniu między bogactwem i nędzą. To właśnie tego nam trzeba – bycia pomiędzy. A to co nam przeszkadza to przesadna chęć posiadania – chciwość. W tym momencie kapłan wypowiedział zdanie, które mi osobiście dało wiele do myślenia: „Ludzi należy kochać, a rzeczy używać. Obecnie coraz częściej zaczynamy kochać rzeczy, a ludzi traktować instrumentalnie”. Wówczas zapaliła mi się żółta lampka – ile razy materia była dla mnie ważniejsza od człowieka.

Dlaczego lubimy rzeczy i bogactwa materialne? Bo dzięki temu podnosimy swoją wartość i poprawiamy sobie humor.  Obok chciwości pojawia się też etap porównywania, konkurencji. Owocem tego staje się fakt, że chcemy by inni mieli mniej. „Rzeczy, które  posiadamy zaczynają nas posiadać”. Dobra materialne sprawiają, że te najniższe nasze potrzeby zostają zaspokojone. Za to te wyższe zostają niekiedy pominięte. Dlatego co jest ważne? Właśnie otworzenie się na wyższe potrzeby: miłość, przyjaźń i rzeczywistość duchową.  Jeśli będziemy liczyć się ze sferą duchową – to nie skupimy się i nie zamkniemy tylko i wyłącznie w sferze materialnej. Pozwalając działać Duchowi Świętemu będziemy wiedzieć co w danym momencie czynić.

Po czym widzimy, że się troszczymy o potrzeby duchowe? Po tym, że poświęcamy temu czas. Co uzdrawia od konsumpcjonizmu? Ksiądz z uśmiechem odpowiada: „dużo dzieci”. Po chwili dodając, że oczywiście rozmyślnie. Jak rozpoznać konsumpcjonistę? Najczęściej po tym, że wszystko dla niego staje się nudne, nic go nie cieszy. Jaka recepta? Wołanie do Jezusa, modlitwa o otwartość na wartości wyższe.

Słowa ks. Krzysztofa Bendkowskiego dla niejednego z nas były bardzo ważne. Istnieje potrzeba uświadamiania i mówienia o zjawisku konsumpcjonizmu, bo tak często zapominamy co w życiu tak naprawdę jest ważne. Ile razy materia wygrała z człowiekiem?



 Żaneta Szczerba