Diakonia - młody, dorosły, małżeństwo, każdy stan.
Dodane przez MN dnia 13 styczeń 2012 13:08

Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki: kilka słów przypomnienia dlaczego warto uczęszczać na formacje Diakonii Specjalistycznej.

Pierwszym kręgiem [jedności] musi być nasz Ruch, wszystkie jego wspólnoty, które się legitymują znakiem Fos-Zoe. Jedność musi być sprawdzianem naszej autentyczności. Jeżeli pojawią się wśród nas jakieś grupy o ambicjach regionalnych, jeśli zacznie się przeciwstawianie: my i wy, jeżeli nie będzie dążenia ku wspólnocie przeżywanej w znaku naszych zgromadzeń (np. dni wspólnoty), jeżeli nie będzie krążenia w Ruchu poprzez dzielenie się doświadczeniami, poprzez wzajemne dawanie świadectwa, jeżeli nie będzie gotowości przyjęcia i realizowania tego samego programu formacyjnego, wtedy jako Ruch nie spełniamy naszej diakonii na rzecz jedności. Dlatego tak bardzo ważny jest postulat jedności wewnątrz samego Ruchu, aby Ruch jako całość mógł być świadectwem jedności, którą głosi i której chce służyć...


 ...„Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus» (1 Kor 12, 3). Można też odwrócić to stwierdzenie i wyrazić je w tej formie: każdy, kto posiada Ducha Świętego, wyznaje: „Panem jest Jezus”. Duch Święty czyni wszystkich sługami jednego, jedynego Pana, którym jest Jezus. To jest tajemnica Ducha Świętego. Duch Święty sprawia, że wszyscy, którzy poddają się Jego działaniu, zaczynają przeżywać siebie, swoje życie w relacji do jedynego Pana, którym jest Jezus. Dziełem Ducha Świętego jest diakonia, czyli służba.
„Panem jest Jezus”. Jezus jest Panem dlatego, że jest Sługą. Jezus także został namaszczony Duchem Świętym po to, aby stał się Sługą. Jezus w swojej świadomości i w całym objawionym programie swego życia nie mówi: „Ja jestem Panem”, ale „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć” (por. Mt 20, 28). Jezus całym swoim życiem mówi: „Panem jest Bóg Ojciec, a Ja przyszedłem po to, aby służyć”. Oto jest tajemnica jedności. Jeżeli wszyscy uznają, że sługami jednego, jedynego Pana, to wtedy powstaje jedność. Wtedy budzą się różne posługiwania: wszystko jest posługiwaniem w relacji do jednego Pana i jednego planu. „Różne są wtedy działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich” (1 Kor 12, 6). On sprawia przez swego Ducha we wszystkich postawę bezinteresownej służby, postawę poddania się i posłuszeństwa, i dlatego różne są działania, ale jest jeden Pan, jest jeden plan, któremu wszyscy służą. I w tym wszystkim objawia się Duch dla wspólnego dobra, bo wszyscy służą wspólnemu dobru. Nikt nie szuka swego, każdy służy wspólnemu dobru. [...]

ks. Franciszek Blachnicki. „Jedność i diakonia”. Wybór tekstów



Rezultatem formacji podstawowej członków Ruchu jest świadomość odpowiedzialności za sprawy Kościoła i świata, która wyraża się w podejmowaniu służby na rzecz Ruchu i wspólnot lokalnych. Z poczucia odpowiedzialności za losy Narodu wyrosła Krucjata Wyzwolenia Człowieka. Osoby podejmujące posługę w Ruchu określa się mianem Diakonii Ruchu Światło-Życie. Ze względu na teren działania wyróżnia się diakonie centralne, filialne, diecezjalne, rejonowe i parafialne. Różne dziedziny działalności Ruchu rodzą potrzebę powstawania na każdym szczeblu terytorialnym diakonii podejmujących posługę na rzecz jedności, ewangelizacji, miłosierdzia, wyzwolenia, życia, deuterokatechumenatu, oaz rekolekcyjnych, Domowego Kościoła, liturgii, modlitwy, wspólnot lokalnych oraz innych. Diakonie te gromadzą osoby wszystkich stanów.

Działanie Diakonii Ruchu Światło-Życie określają następujące zasady:

a) kolegialności, zgodnie z którą służba na każdym szczeblu musi być sprawowana zespołowo;

b) pomocniczości, zgodnie z nią zadania, które mogą być wykonane na niższym szczeblu odpowiedzialności, nie muszą być przekazywane w górę;

c) solidarności, zgodnie z którą wszyscy czują się współodpowiedzialni za wszystkie sprawy, chociaż w ramach organizacji pracy każdy ma wyznaczone swoje zadanie.

Dokument Charyzmat i duchowość, p.3 (fragment)

 

...Służba ma więc źródło w miłości, a nawet można powiedzieć, że słowo „służba” w Piśmie świętym jest synonimem słowa „miłość”. Bo jeżeli miłość jest dawaniem siebie, wzajemnym dawaniem siebie osób, to ta miłość w czynie, w praktyce, musi się wyrażać w służbie, w spełnianiu woli drugiego człowieka, w szukaniu tego, co jest jego dobrem, czego on pragnie. Dlatego służba w znaczeniu biblijnym i nadprzyrodzonym jest miłością. Dlatego służba nie poniża człowieka, ale go wywyższa, dlatego powiedziane jest, że służyć Bogu - to znaczy, królować. Dlatego też Chrystus; który uniżył samego siebie, przyjąwszy: postać sługi, został wywyższony ponad wszelkie stworzenie. Bo taka jest logika Bożego działania, jak to kilkakrotnie powiedział Chrystus w Ewangelii: kto się poniża, będzie wywyższony; kto się wywyższa, będzie poniżony.

 

...Musimy pojąć swoje życie jako diakonię, jako służbę dla budowania wspólnot, Kościoła. Ostatecznie nasze życie dopiero wtedy będzie miało pełny sens i pełną wartość, kiedy zrozumiemy, że ono musi stać się diakonią, służbą, dla wypełnienia odwiecznego planu Ojca, dla budowania od wieków przez Boga zamierzonej wspólnoty ludzi z Bogiem i między sobą. To jedyna sprawa, dla której warto żyć - i której trzeba służyć! Każdy z nas od chwili chrztu świętego przeznaczony jest również do diakonii. Wszczepienie w Chrystusa przez chrzest jest wszczepieniem w Jego postawy, a istotną Jego postawą jest postawa służby wobec Ojca i wobec wspólnoty ludu Bożego. Dlatego z powołania chrztu świętego wyrasta powołanie do diakonii. 

ks. Franciszek Blachnicki