Niedziela (02.10.2011)
Dodane przez infrat dnia 30 wrzesień 2011 22:14

ROZWAŻANIE

„Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili”. (J 15, 16)

Jezus tymi słowy chce nam uświadomić, że nie naszą zasługą jest włączenie nas do wspólnoty Kościoła. Stało się to tylko i wyłącznie z Jego woli. Każdy z nas został zaproszony do pójścia za Chrystusem. Nikt nie powiedział, że będzie to droga łatwa, jednak najważniejsze jest to, byśmy z tej drogi nie zbaczali i na końcu przynieśli Chrystusowi nazbierane w czasie wędrówki owoce.

„ Jezus im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Właśnie ten kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. (Mt 21, 42-43)

Jakże często w naszym życiu miewamy chwile zwątpienia, zniechęcenia. Często jesteśmy obarczeni tyloma obowiązkami, że brakuje nam chwili dla siebie, a gdzie dopiero na dłuższą modlitwę. Jednak Pan Bóg nie oczekuje od nas wiele, ale stawia pewne warunki.

Często, gdy przychodzimy do kogoś w gości przynosimy ze sobą, na przykład coś słodkiego, chcąc zrobić przyjemność osobie do której idziemy i w pewnym sensie także sobie. Podobnie jest też z nasza drogą do Królestwa Niebieskiego. Czy właściwa byłaby nasza postawa, gdybyśmy przyszli do Boga z pustymi rękami? Pan Bóg dał nam wszystko, co miał. Obdarował swoją bezgraniczną miłością, umarł za nas na krzyżu, dał Maryję za Matkę… Zatem, czy to byłoby w porządku?

Pan Bóg naprawdę nie oczekuje od nas czynienia „cudów” każdego dnia. Choć może się zdarzyć, że dla kogoś drobny uczynek miłosierdzia może się okazać prawdziwym cudem. Czasem wystarczyłby uśmiech do osoby napotkanej na ulicy, pomoc mamie w sprzątaniu, a może odwiedzenie dawno nie widzianej babci. Jest tyle sytuacji, w których moglibyśmy działać, a których tak często nie zauważamy. Dlatego musimy nauczyć się patrzeć oczami Jezusa, oczami pełnymi miłosierdzia. Tylko wtedy dostąpimy Królestwa Bożego i przyniesiemy prawdziwe owoce.

Agnieszka Stawarska