Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Różne
Duch Święty do nas przyszedł. Relacja z czuwania.

| Wicej


Sobota 7 czerwca z różnych względów była dla wielu z nas szczególna: był to czas świętowania razem z naszymi neoprezbiterami podczas ich święceń kapłańskich, był to czas spędzony we wspólnocie Ruchu podczas Centralnej Oazy Matki. Był to również przedostatni dzień Okresu Wielkanocnego, a także – jako przyczyna wymienionych radości – Wigilia Zesłania Ducha Świętego.

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego kończy Okres Wielkanocny. Chrystus Zmartwychwstały,wstępując do nieba, otwiera przed nami tę samą drogę. Sam wraca do Ojca, byśmy i my mogli tam dotrzeć, ale nie zostawia nas sierotami – posyła nam Swojego Ducha Pocieszyciela, Ducha Prawdy.

Każdy z nas jest w swoim chrześcijańskim życiu „uzależniony” od Ducha Świętego – bez Niego nic dobrego nie potrafimy uczynić. Każdy z nas nieustannie potrzebuje Jego darów i Jego działania.

Spragnieni tego działania, spragnieni samego Ducha Świętego w sobotni wieczór zebraliśmy się w parafii św. Franciszka w Sosnowcu na czuwaniu, by we wspólnocie Go przyzywać.

Początkiem i centrum całego czuwania była rozpoczęta o godz. 18.00 uroczysta Eucharystia, celebrowana przez ks. Wiesława Żmiję, proboszcza miejsca, oraz ks. Wojciecha Koryto, moderatora diecezjalnego Ruchu Światło-Życie.

W bogatej liturgii słowa Bóg tłumaczył nam rolę i działanie Ducha Świętego i rozpalał w nas od nowa nadzieję. W Eucharystii przyszedł do nas cały, realizując to zjednoczenie, do którego Duch Święty nas uzdalnia. Rozpoczynające się później czuwanie było kontynuacją tego osobowego spotkania z żywym Bogiem.

Pełni Bożej obecności wszyscy zebrani – parafianie oraz przybyli z różnych miejsc diecezji członkowie Ruchu i innych wspólnot, klerycy sosnowieckiego seminarium oraz „zwykli” bywalcy Mszy Świętych – z wiarą i gorliwością prosiliśmy o Dary Ducha Świętego. Dary niezbędne nam do codziennego funkcjonowania, do podejmowania dobrych decyzji, dźwigania trudności i trwania przy Bogu. A On dawał je nam obficie, „udzielając każdemu tak, jak chce” (1Kor 12, 11).

Prosiliśmy Ducha Świętego o Jego siedmiorakie dary. Modlitwa o każdy dar rozpoczynała się śpiewanym na głosy Akatystem. Później wszyscy razem poprzez śpiew i modlitwę jednoczesną wołaliśmy do Pocieszyciela, by tym konkretnym darem nas obdarzył. Wreszcie modliliśmy się różańcem przez wstawiennictwo Tej, która najpełniej poddawała się prowadzeniu Ducha Świętego.

Po modlitwie o siedem darów Ducha Świętego śpiewem, gestem i słowami uwielbialiśmy Boga i oddawaliśmy chwałę naszemu Stwórcy i Panu.

Czuwanie zakończyło się około 22:30. Jednak koniec czuwania nie był końcem, ale początkiem wdzięczności i uwielbienia, które działo się w naszych sercach.

Jesteśmy tylko ludźmi w drodze do domu Ojca i potrzebujemy przygotowania na to, co ważne. Co dziwniejsze, kiedy nie potrafimy pojąć, że dzieje się coś ważnego, właśnie przygotowanie sprawia, że zaczynamy rozumieć wagę wydarzeń.

Zesłanie Ducha Świętego jest jednym z najważniejszych momentów w dziejach Kościoła, jest samym źródłem Jego działalności. W sobotę mogliśmy znowu przypomnieć sobie o łaskawości Boga i jeszcze raz otworzyć się na Jego dary. Duch został nam dany. Możemy żyć łaską.

Spróbujmy korzystać z okazji, które daje nam Pan Bóg: poprzez nasze uczestnictwo we wspólnej modlitwie dajmy sobie szansę głębszego, osobistego, a jednocześnie wspólnotowego przeżycia tego, co przeżywali apostołowie wraz z Maryją.

Danuta Wieczorek

Wygenerowano w sekund: 0.03
8,278,639 Unikalnych wizyt