Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Domowy Kościół na sportowo i rekreacyjnie


     19 czerwca w Jaworznie odbył się festyn rekreacyjno-sportowy, w którym uczestniczyło prawie 60 członków Domowego Kościoła diecezji sosnowieckiej. Radosne spotkanie rozpoczęliśmy Eucharystią w kościele Świętych Wojciecha i Katarzyny. Potem uczestnicy, czyli rodziny z Jaworzna, Olkusza, Sosnowca i Dąbrowy Górniczej, przenieśli się do I LO przy ul. Licealnej.

     W szkole tej, dzięki zasłużonej i nieocenionej pozycji ks. moderatora Wiesława Żmii, mogliśmy do woli korzystać z sal i boisk.

     Przed wszystkimi stały co najmniej trzy zadania:1) pokazać, zwłaszcza naszym dzieciom, jak w Domowym Kościele umiemy się fajnie bawić, 2) wygrać ze wszystkimi i we wszystko (o poziom sportowych ambicji dbali zwłaszcza mężczyźni), 3) odebrać puchar dla najbardziej usportowionej rodziny Danusi i Heniowi Wilkowskim (którzy wygrali go rok temu w dość zagadkowych okolicznościach).

     Panu Bogu spodobał się chyba nasz pomysł spędzenia niedzieli, bo po Mszy aura zaczęła się poprawiać - rozjaśniło się i ociepliło. Natomiast serca uczestników cały czas były gorące, a oblicza napawały nadzieją świetnej zabawy, arcyzdrowej rywalizacji i ... integracji.

     Trzeba podkreślić wspaniałe przygotowanie i zaangażowanie jaworznickich rodzin, które pod przewodnictwem Ani i Tadeusza Dymerów dogadzały naszym podniebieniom pysznymi plackami, dbały wszelkimi napojami, byśmy się podczas zmagań nie odwodnili, a w szczytowej fazie rozgrywek wzmocniły nas pysznym, pożywnym bigosem.

     Przejdźmy jednakże na arenę najważniejszych wydarzeń... Nad organizacją i przebiegiem sportowych konkurencji czuwał brat Roman Lewandowski wraz z dwiema żwawymi, dobrze zorientowanymi w sportowym rzemiośle, paniami. Konkurencji było co niemiara: dla szybkich, dla zręcznych, dla takich i takich, i jeszcze inaczej uzdolnionych. Każdy mógł wybrać coś dla siebie: piłkę siatkową, nożną, badminton, rzuty karne, tenis stołowy, piłkarzyki, rzuty do celu... Dla artystycznie uzdolnionych był konkurs fotograficzny i rysunkowy...

     Wszyscy dzielnie walczyli, a co przy tym było śmiechu, zabawy... Problem był tylko jeden: z dopingiem. Bo zdarzało się tak, że w przeciwnych drużynach byli członkowie tej samej rodziny - i komu tu kibicować? Koniec końców, po spisaniu wyników i podliczeniu punktów, okazało się, że puchar wygrała Rodzina Lewandowskich (Roman – koordynator i jego żona - Renata II miejsce zajęli Prządowie Z Olkusza, III Bielawowie z Jaworzna. (Dalszych nie wymienimy, żeby im oszczędzić smutku i zgryzoty, i żeby tekstu nam nie ucięli). Zwycięzcom i pozostałym gratulujemy i dziękujemy za wspaniałą zabawę!

     A z Parą Diecezjalną obiecujemy porozmawiać o rzetelnym i sprawiedliwym przeprowadzaniu wszelkiego rodzaju konkursów, bo to jest mocno podejrzane, że puchar dla najbardziej usportowionej rodziny ponownie poszedł do Sosnowca:)!
Mimo to na świetną zabawę zapraszamy za rok!

 

Iwona i Andrzej Walusiakowie

 

P.S. Do galerii zdjęć z tego dnia zapraszamy po wakacjach.


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.01
8,476,203 Unikalnych wizyt