Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Niedziela (12.06.2011)


ROZWAŻANIE

Co roku wklejam do kalendarza tekst „Listu do Diogeneta”. Jego bohaterowie są dla mnie prawdziwym wzorem do naśladowania i ukazują świętość i misję Kościoła. Nie ma w nich nic nadzwyczajnego: nie czynią cudów, nie są uzdrowicielami, nie chodzą po wodzie…

Podczas gdy Apostołowie napełnieni Duchem Świętym wychodzą z wieczernika, i niezrozumiałymi dla siebie językami przemawiają do tłumów, bohaterowie listu po prostu żyją własnym życiem. Ale i jedni i drudzy wzbudzają coś, czego nie można nazwać zwykłym zainteresowaniem czy podziwem. Oni pociągają ludzi do Boga.

Dwa różne światy-odwaga Apostołów i codzienność życia bohaterów listu; jeden owoc-nawrócenie wielu. Różne dary łaski, lecz ten sam Duch; różne rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne działania, lecz ten sam Bóg (por. 1Kor 12,4-5).

I na nas został tchnięty Duch, abyśmy głosili Dobrą Nowinę w różnych językach współczesnego świata. Nie ważne czy jest to język naukowy, czy młodzieżowy slang , dziecięce słowa, czy rozprawa teologiczna, ważne aby zrozumieli nas wszyscy… Tu i teraz, za pomocą naszego charakteru, wykorzystując dary i talenty, które zostały nam dane, mamy dawać świadectwo Tego, w Którego wierzymy. Nie jesteśmy w tym sami- powiedz głośno: „Panem jest Jezus”- to znak że mieszka w Tobie Duch → 1Kor 12,3b.

Aneta Białek

Z listu do Diogeneta:

„Chrześcijanie nie różnią się od innych ludzi ani miejscem zamieszkania, ani językiem, ani strojem. Nie mają bowiem własnych miast, nie posługują się jakimś niezwykłym dialektem, ich sposób życia nie odznacza się niczym szczególnym. Nie zawdzięczają swej nauki jakimś pomysłom czy marzeniom niespokojnych umysłów, nie występują, jak tylu innych, w obronie poglądów ludzkich. Mieszkają w miastach helleńskich i barbarzyńskich, jak komu wypadło, stosują się do miejscowych zwyczajów w ubraniu, jedzeniu, sposobie życia, a przecież samym swoim postępowaniem uzewnętrzniają owe przedziwne i wręcz paradoksalne prawa, jakimi się rządzą.

Mieszkają każdy we własnej ojczyźnie, lecz niby obcy przybysze. Podejmują wszystkie obowiązki jak obywatele i znoszą wszystkie ciężary jak cudzoziemcy. Każda ziemia obca jest im ojczyzną i każda ojczyzna ziemią obcą. Żenią się jak wszyscy i mają dzieci, lecz nie porzucają nowo narodzonych. Wszyscy dzielą jeden stół, lecz nie jedno łoże. Są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. Słuchają ustalonych praw, a własnym życiem zwyciężają prawa. Kochają wszystkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. Są zapoznani i potępieni, a skazani na śmierć zyskują życie. Są ubodzy, a wzbogacają wielu. Wszystkiego im niedostaje, a opływają we wszystko. Pogardzają nimi, a oni w pogardzie tej znajdują chwałę. Spotwarzają ich, a są usprawiedliwieni. Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Czynią dobrze, a karani są jak zbrodniarze. Karani, radują się jak ci, co budzą się do życia. Żydzi walczą z nimi jak z obcymi, Hellenowie ich prześladują, a ci, którzy ich nienawidzą, nie umieją powiedzieć, jaka jest przyczyna tej nienawiści.

Jednym słowem: czym jest dusza w ciele, tym są w świecie chrześcijanie. Duszę znajdujemy we wszystkich członkach ciała, a chrześcijan w miastach świata. Dusza mieszka w ciele, a jednak nie jest z ciała, i chrześcijanie w świecie mieszkają, a jednak nie są ze świata. Niewidzialna dusza zamknięta jest w widzialnym ciele i o chrześcijanach wiadomo, że są na świecie, lecz kult, jaki oddają Bogu, pozostaje niewidzialny. Ciało nienawidzi duszy i chociaż go w niczym nie skrzywdziła, przecież z nią walczy, ponieważ przeszkadza mu w korzystaniu z rozkoszy. Świat też nienawidzi chrześcijan, chociaż go w niczym nie skrzywdzili, ponieważ są przeciwni jego rozkoszom. Dusza kocha ciało, które jej nienawidzi, i jego członki. I chrześcijanie kochają tych, co ich nienawidzą. Dusza zamknięta jest w ciele, ale to ona właśnie stanowi o jedności ciała. I chrześcijanie zamknięci są w świecie jak w więzieniu, ale to oni właśnie stanowią o jedności świata. Dusza, choć nieśmiertelna, mieszka w namiocie śmiertelnym. I chrześcijanie obozują w tym, co zniszczalne, oczekując niezniszczalności w niebie. Dusza staje się lepsza, gdy umartwia się przez głód i pragnienie. I chrześcijanie, prześladowani, mnożą się z dnia na dzień. Tak zaszczytne stanowisko Bóg im wyznaczył, że nie godzi się go opuścić.”

„TAK JEST Z KAŻDYM, KTÓRY NARODZIŁ SIĘ Z DUCHA”

KOMENTARZ

Niedziela Zesłania Ducha świętego przypomina nam, że Tym , Który scala cały kościół jest Duch Święty. Każdy z nas otrzymuje tego samego Ducha, przez niego jesteśmy złączeni we wspólnotę. On dodaje nam sił, gdy ciężko nam trwać przy Chrystusie. Za Jego sprawą możemy posługiwać, działać, świadczyć we wspólnocie. Jest naszym Pocieszycielem.

Justyna Wadowska i Ewa Borowska


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.00
8,310,587 Unikalnych wizyt