Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Niedziela (15.05.2011)


ROZWAŻANIE

„Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem.”

Kościół Chrystusa już to wie: w końcu jego członkowie zostali ochrzczeni. To znaczy głównie - na początku. Chrzest pierwszych słuchaczy słów św. Piotra został poprzedzony przejęciem się i nawróceniem. My, już ochrzczeni, wciąż możemy nawracać się i przejmować się prawdą o Chrystusie. Wiara w nią - wiedza niewzruszona - odmieniła życie Żydów. 3 tysiące osób, na słowa te, przyłączyło się do Kościoła.

Niech więc cały Kościół wie i cały świat niech wie, że Jezus jest Panem i Mesjaszem.

To jest życzenie ratunku dla świata. Choć może wydawać się przesadą ostrzeżenie: „Ratujcie się”. Wszak czy na pewno nie można żyć bez Chrystusa? Przecież ludzie żyją bez Chrystusa. I wcale nie taka mała ich część. Czy można żyć poza owczarnią Chrystusa? Co staje się z owcą poza tą owczarnią? Na taką owcę czyha wilk. Nawet jeśli nie zje jej od razu, bo jest niezwykle sprytna i umie się ukryć, to do momentu, gdy nie zostanie pożarta (co stanie się na pewno, nie oszukujmy się: owca to nie zając - nie ma z wilkiem szans), żyje życiem ściganej zwierzyny: strach, brak perspektyw, samotność. Czy jest jeszcze inna możliwość? Trzecie wyjście: nie-bycie samotnym i nie-bycie przy Chrystusie? Czy jest inna owczarnia, czyli inne miejsce, w którym owca jest bezpieczna i syta? Pan Jezus nie pozostawia wątpliwości:

„Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą.”

Pan i Mesjasz jest jednocześnie bramą i Pasterzem, takie to boskie zdolności. Nikt inny tego nie potrafi. Gdzie może poprowadzić ten inny, który Bogiem nie jest, wiec nie jest źródłem-bramą życia? Sporo jest miejsc, w których można zostać okradzionym i zabitym. Z fałszywym pasterzem łatwo można nawiązać kontakt, ledwo wychyliwszy się z zagrody, by popatrzeć na kuszący inny świat na zewnątrz. Czasem wydaje się, że dopiero tam można być niezależnym. Chwila, gdy zagroda zaczyna jawić się jako więzienie, jest początkiem kuszenia, zapatrzeniem w kłamstwo. Brama, którą jest Jezus, nie zamyka się na zawsze za owcami, odbierając im możliwość wyjścia. Każda owca „wejdzie i wyjdzie”. Pastwiska są na zewnątrz. Najlepszy pasterz zna drogę do najlepszych i prowadzi tam owce bezpiecznie.

Jeśli wierzy się z niewzruszoną pewnością, że Jezus jest Panem i Mesjaszem, nie uwiedzie głos innego pasterza. Znane są historie o japońskich żołnierzach, którzy nie wiedzieli o zakończeniu II wojny światowej i przez kilkadziesiąt lat ukrywali się w dżungli, kontynuując działania wojenne. Docierały do nich wieści o kapitulacji i pokoju, ale nie wierzyli w nie, ponieważ nie zostały one im przekazane przez ich dowódcę. A tylko jego głosu - głosu swojego pasterza - słuchali. Wiedli spór z całym światem, którego głosu nie znali. Na taką niewzruszoną ufność zasługuje Bóg, który zna każdego z nas po imieniu i nikogo w dżungli nie zostawi. Choćby wszystkie zmysły, rozum i autorytety wskazywały na życie i szczęście poza Chrystusem, warto wierzyć Słowu, które mówi: „Ja jestem bramą”.

Katarzyna Olszewska

 

KOMENTARZ

Sakrament chrztu jest najważniejszym wydarzeniem w życiu chrześcijanina. Otrzymawszy Ducha świętego zostaliśmy włączeni do wspólnoty Kościoła. Jesteśmy powołani do świętości. Nasza droga nie jest prosta, stajemy na rozdrożach, wytrzymujemy cierpienia. Jednak to jest koniecznością do spotkania się z Chrystusem w Królestwie. On bowiem oddając swoje życie stał się Panem na Ziemi i w Niebie a my mamy za zadanie iść Jego śladami.

Justyna Wadowska i Ewa Borowska


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.01
8,278,650 Unikalnych wizyt