Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Wielki Czwartek


ROZWAŻANIE

Człowieku, już jesteś gotowy?!

Przeszedłeś wszystkie Drogi Krzyżowe w Wielkim Poście? Medytowałeś Mękę Pańską każdego z Ewangelistów? Przeczytałaś już te trzy encykliki Jana Pawła II, które sobie zaplanowałeś na ten post? Spędziłeś x-godzin na adoracji? Zanotowałeś każde słowo rekolekcjonisty? Udało ci się nie jeść czekolady, nie przekląć i każdego dnia być przygotowanym na zajęcia?

Zapomnij o tym wszystkim. To nie ma znaczenia.

Nie myśl, że ćwiczenie charakteru i praktyki religijne, jakie odbywałeś w Wielkim Poście zagwarantują Ci dobre przeżycie Triuum Paschalnego.

Poczytaj jak Apostołowie odważnie chodzą za Jezusem! Czegoż oni nie słuchają! O co nie pytają! Czego nie obiecują?!

Tyle czasu spędzonego razem w drodze, na rozmowach, na wyjaśnianiu Pisma, a oni nadal nic nie rozumieją. Nie potrafią odczytać gestu miłości, jakim jest obmycie nóg. Nie są wytrwali na modlitwie, zasypiają w Ogrodzie Getsemani. Nie mają w sobie dość odwagi, by przyznać się przed ludźmi: „jestem uczniem Jezusa” i uciekają gdy tylko zjawi się kohorta, która ma Go pojmać. Choć wszyscy wędrowali z Nauczycielem przez całą Galileę, Judeę i Samarię, jedynie Jan wchodzi na Golgotę.

Nie myśl zatem, że dobre przeżycie męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa możliwe jest dzięki Twojemu czterdziestodniowemu przygotowaniu. Głębia przeżycia Triduum Paschalnego nie jest proporcjonalna do ilości dobrych uczynków i rozważonych tekstów. Zawsze i bez wyjątku jest to kwestia łaski, o którą trzeba nieustannie prosić.

Wielki Czwartek, który rozpoczyna kulminacyjną sekwencję zbawczych wydarzeń, stanowi dla nas Misterium. Nie ma sensu łudzić się, że tym razem w końcu zrozumiemy Tajemnicę Zbawienia. Zresztą Pan Jezus tego od nas nie oczekuje: tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale poznasz to później. (J 13,7) On wszystko wie. I wcale nie oczekuje od nas pełnego zrozumienia. Więcej! Mówi, że to zrozumienie przyjdzie dopiero z czasem. A może raczej z Duchem Świętym.

Dlatego już teraz prośmy gorąco o zesłanie Ducha Świętego, o łaskę dobrego przeżycia męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. O to by Eucharystia była dla nas szkołą miłości, byśmy tu uczyli się miłość okazywać i z pokorą ją przyjmować.

Marta Stich

KOMENTARZ

W dzisiejszej liturgii słowa przeżywamy z Jezusem ostatnie Jego chwile przed śmiercią krzyżową. Chrystus umywa nogi swoim uczniom przez co pokazuje, że nasze relacje z bliźnimi mają się opierać na miłości. Pan jest łaskawy, chce nagrodzić nas uczniów, którzy w Niego wierzymy. Mówi nam, co mamy czynić, by uniknąć śmierci duchowej. Dziękując za dar życia powinniśmy głosić Jego chwałę i mieć ufność w nasze zmartwychwstanie.

Justyna Wadowska i Ewa Borowska


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.03
8,287,971 Unikalnych wizyt