Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Piotrek (rekolekcje wakacyjne)


Hej

Na tegorocznych rekolekcjach Pan Bóg doświadczył mnie w dość nietypowy sposób. Zawsze wyobrażałem sobie rekolekcje jako moment, w którym coś namacalnie przeżywam, kiedy On szczególnie wyraźnie do mnie mówi. Przed wyjazdem byłem na to nastawiony i raczej nie dopuszczałem myśli o "słabym" przeżyciu tego czasu. Jednakże pamiętam, że już wtedy poprosiłem Boga, aby to On pełnił Swoją Wolę we mnie.

Po kilku dniach od przyjazdu zdałem sobie sprawę, że Pan Bóg chce mnie doświadczyć przez tzw. pustynię duchową. Byłem zdziwiony czemu AKURAT w okresie rekolekcji. Przez cały ten czas trudno było mi się modlić, a do tego dochodziło zmęczenie oraz brak uczuć na modlitwie. Było to takie uczucie, że czasem miałem wrażenie, że On wcale do mnie nie przemawia.

Jednakże zauważyłem, że Pan ma dla mnie w tym jakiś cel. To, że napotkałem takie trudności nauczyło mnie i uczy ufności do Niego. Nie było to łątwe i nie jest ale wiem, że najważniejsze wtedy było to, że moją wolą było żyć z Nim i kierować się Jego Wolą. Na przykład: podczas odnowień przyrzeczeń chrztu czułem, że nic nie przeżywam, ale wiedziałem, że moją wolą i chęcią było przyrzeczenie Panu Bogu życia z Nim i postępowania za Nim. I to było moją modlitwą.

Pomogło mi przeżyć ten czas Słowo Boże, np. fragm. z Ap: "Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę [...]" ,albo chociażby piosenka naszej oazy i słowa: " Pustynia i ciemna noc jest łaską".

Tak naprawdę moje rekolekcje nie skończyły się z dniem wyjazdu. Nie wiem dokładnie, co Pan Bóg będzie chciał ze mną uczynić, jak mnie pokierować, ale wiem, że On po prostu chce mojego dobra, bo Mu na mnie zależy - bo mnie kocha.

Chwała Panu!
Piotrek, ONŻ II° Wapienica 2010

Wygenerowano w sekund: 0.00
8,475,259 Unikalnych wizyt