Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Karol (Wspólnota Dorosłych)


Szczęść Boże

Postanowiłem się podzielić z Wami takim moim małym świadectwem. Świadectwo to w swej istocie traktuje o... Was!
Wspólnoto Dorosłych Ruchu Światło-Życie! (niech to tak poważnie się zaczyna)

Do Wspólnoty zostałem niejako zaproszony z drugiej ręki, jeden z Księży znający Ks. Wojtka wiedział, że szukam jakiejś grupy modlitewnej, gdzie mógłbym dzielić się Chrystusem z drugim człowiekiem. Wiedział ów kapłan, że ciężko będzie mi to pogodzić z pracą. Zaproponował mi Wspólnotę Dorosłych. Muszę przyznać, że trochę się skrzywiłem, gdy dowiedziałem się, że to Oaza. Miałem zły obraz i złe wspomnienia związane z Ruchem. Jednak okazało się, że to z czym zetknąłem się kiedyś w przeszłości, miało mało wspólnego z prawdziwym Ruchem Światło-Życie.

Pierwsze Chwała Panu za to, że mogłem chociaż trochę doświadczyć, bardzo pozytywnie, charyzmatu i ducha oazowego! Bardzo się z tego cieszę i wiem, co Was pociąga, a raczej wiem, co mnie w jakiś sposób pociąga i przywodzi na myśl bardzo pozytywne skojarzenia. To, co mnie pociąga w Ruchu to przede wszystkim doświadczenie żywego, młodego i autentycznego Kościoła! Doświadczenie, że Jezus Chrystus w tej Wspólnocie jest pierwszym Animatorem. Doświadczenie, że oddawanie chwały Panu stoi na pierwszym miejscu (co często inne wspólnoty i ruchy gdzieś gubią). Piękne doświadczenie z jakim zetknąłem się to wspólna adoracja Jezusa, dzielenie się Nim. Wspólne msze św., które były przeżywane jako swoista uczta miłości, w duchu uwielbienia.

Dzisiaj w czasie naszej adoracji, gdy rozważaliśmy słowa Jezusa o wyrzeczeniach i o pójściu za Nim, które są tak aktualne dla każdego z nas, także dla mnie stojącego w chwili zostawiania tego świata, w modlitwie znalazłem słowa: spójrz jak oni się miłują! I myślę, że nie jest to przesadne stwierdzenie, bo właśnie tego doświadczyłem w Waszej Wspólnocie. Dzielenie się tym, co przeżywacie - troskami i radościami - wzajemna modlitwa, przesyłanie intencji, dzielenie się życiem i dzielenie się tym jak przeżywacie własną wiarę, jest dla mnie bardzo budujące i przywodzi mi na myśl Kościół pierwotny, pierwszych Chrześcijan. Tak samo, może drobne gesty, ale jednak zauważalne były w czasie naszych rekolekcji wyjazdowych w Bukowinie, gdzie na górskim szlaku dzieliliśmy się tym, co mieliśmy, czy to był chleb z konserwą, czy ciepła herbata z termosu, kawałek czekolady czy łyk wody, modlitwa czy też rozmowa. To wszystko w moim odczuciu było bardzo autentyczne i bardzo dojrzałe. To doświadczenie pokazuje mi osobiście, że być Chrześcijaninem to dostrzegać potrzeby mojego brata, mojej siostry w najmniejszych gestach, w najmniejszych czynach.
Kochani! Pan Bóg prowadzi nas swoimi ścieżkami jeśli pozwolimy Jezusowi na to. Ufam, że mnie zaprowadził do Was, aby właśnie doświadczyć żywego i autentycznego Kościoła. Wkraczając do Was byłem lekko speszony i po części pełen obaw, dzisiaj gdy Pan prowadzi mnie dalej, mam w głowie i w sercu obraz pełen ciepła i wielu miłych wspomnień. Wychodzę dalej ubogacony Waszą postawą i tymi wielkimi, a nade wszystko, tymi drobnymi gestami świadczącymi o naszym chrześcijańskim pochodzeniu i o chrześcijańskim powołaniu.
Za wspólnie spędzony czas, za każdy miły gest, za to, że dawaliście mi świadectwo i za to, że dzieliliście się ze mną naszym Mistrzem, za to wszystko bardzo serdecznie Wam dziękuję, Wam wszystkim i każdemu z osobna (mimo, że mylą mi się czasem Imiona), dziękuję również Księdzu Wojtkowi (nie będę się tutaj rozpisywał).

Na koniec zapewniam Was o mojej modlitwie za Wspólnotę, być może będę mógł śledzić życie i to co się dzieje we Wspólnocie, postaram się wspierać Wspólnotę modlitwą w Krakowie.

Noszę w sercu piękny obraz Wspólnoty i jeszcze raz zapewniam o mojej modlitwie. Proszę Was również o serdeczną i gorliwą modlitwę w mojej intencji. Wiem, że to wielki dar, dla mnie bardzo cenny i bardzo wspierający. Wiem, że będziecie się modlili. Proszę o tę modlitwę, czy to indywidualnie, czy we Wspólnocie.

Na koniec modlitwę uwielbienia kieruję do Ciebie, Jezu Chryste, nasz Przewodniku i Mistrzu:
Uwielbiam Cię za to, że dałeś mi doświadczyć Ciebie i Twojej ubogacającej Łaski we Wspólnocie, do której mnie zaprowadziłeś. Uwielbiam Cię za Twoją Miłość, której doświadczyłem, za Twą Boską obecność, którą czułem. Uwielbiam Cię w każdym uśmiechu i geście, w każdym człowieku, z którym dałeś mi się spotkać. Uwielbiam Cię za to, że pozwalałeś przezwyciężać trudności, bym mógł uczestniczyć w spotkaniach. Panie daj Wspólnocie swojego Ducha, daj Twoje Natchnienie na każdy dzień, pomóż tym młodym ludziom wzrastać w Twym Kościele i w Twojej Łasce.

Chwała Panu!

Z modlitwą i ciepłym wspomnieniem,
kl. Karol Karliński.

Wygenerowano w sekund: 0.03
8,475,837 Unikalnych wizyt