Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Głodnych nakarmić


Miłosierdzie w czynach: Głodnych nakarmić

           „Lecz taki jest post, którego pragnę: (…) z głodnym dzielić się chlebem” – mówił Bóg w Księdze Izajasza (Iz 58,6). „Człowiek patrzący życzliwie dozna błogosławieństwa, bo swój chleb dzieli z biednym” (Prz 22,9). Jedzenie to podstawa naszego życia. Bóg wie, jakie to ważne. Na początku Pięcioksięgu uczy tego, jak zdobywać pożywienie oraz sam je daje w cudowny sposób na pustyni po wyjściu Izraelitów z Egiptu.

            Możemy uczyć się od Jezusa wrażliwości. Gdy z wielkim tłumem znajdował się wieczorem na miejscu odludnym, powiedział do uczniów: „Wy dajcie im jeść!” (Mk 6,37), po czym rozmnożył  chleby i ryby. W podobnej sytuacji  mówił: „Żal Mi tego ludu. Przecież już trzy dni nie odstępują Mnie, a nie mają co jeść. Lecz jeśli ich puszczę do domu głodnych, w drodze opadną z sił; bo niektórzy z nich przybyli z daleka” (Mk 8,2-3). Pewnego dnia Zmartwychwstały zaprosił głodnych uczniów na śniadanie mówiąc: „Chodźcie coś zjeść!” (J 21,12). Ewangelista Marek napisał, że dzięki Jezusowi ludzie „najedli się do syta, a resztek, które pozostały, zebrano siedem koszy” (Mk 8,8). Ten fragment uczy nas szacunku do jedzenia i oszczędzania. Można wprowadzać tę Ewangelię w prostych gestach – zjadanie wszystkiego z talerza, nie wyrzucanie jadalnego pokarmu do śmietnika, tylko pozostawienie go przy śmietniku dla głodnych.

            Pan Jezus nauczył nas modlić się do Ojca: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” (Mt 6,11), ale mówił też, żeby „nie martwić się i nie mówić: «Co będziemy jedli?»” (Mt 6,31). Uczył, że jeśli będziemy szukać najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości to wszystko inne będzie nam dodane oraz tego, że szczęśliwi są ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Chrystus poszcząc na pustyni „był głodny” (Łk 4,2) i pokazał wtedy, że nie samym chlebem żyje człowiek, ale Słowem Bożym. Nie wolno zapominać o pokarmie duchowym. Głodnych nakarmić to nie tylko podzielić się z kimś jedzeniem. To też zaspokoić głód spotkania z Bogiem i głód spotkania z człowiekiem. Pokarmem tutaj nie będą tylko słowa, ale też sama bliskość i czułość. W pełni zaspokoić głód Boga możemy w Eucharystii przyjmując Go w Słowie i Ciele.

            Karmić głodnych można przez dawanie jałmużny osobom żebrzącym. O. Józef Augustyn radzi, aby dawać z miłością a nie z gniewem, złością czy poczuciem winy. Jeśli mielibyśmy dać bez miłości to lepiej nie dawać w ogóle. Prośmy Boga o miłość i współczucie, abyśmy mieli w sobie zawsze ukształtowaną postawę dawania. Lepiej dać mało niż nic nie dawać, tylko np. nie wolno z pogardą wrzucać do puszki 1 grosza. Jeśli nic nie mamy, albo osoba potrzebująca przyznaje, że wyda pieniądze na nałogi to możemy ofiarować swój czas i chwile porozmawiać. Możemy kierować głodnych do ośrodków wsparcia np. do kuchni św. Zyty w Sosnowcu przy ul. Kościelnej 8 na ciepły posiłek.

            Bądźmy spostrzegawczy, kiedy jemy np. chipsy, ciastka itp. wśród innych i pamiętajmy o tym, aby częstować ludzi. Pewien chłopiec kupił w sklepiku szkolnym chipsy i jadł je na przerwie. Kolega spytał, czy może się poczęstować, na co posiadacz chipsów odpowiedział: „Ale ty mi nie dałeś!” Na to mądry kolega powiedział: ,,To daj teraz mi, a jak ja w przyszłości będę miał chipsy to cię poczęstuję.” Bądźmy zawsze pierwsi – „wyświadczajmy dobro i pożyczajmy, nie oczekując w zamian niczego” (por. Łk 6,35). Biblia mówiąc o tym uczynku używa najczęściej sformowania ''dzielić się z kimś chlebem''. Prawdziwe miłosierdzie to poświęcenie i roztropne podzielenie tego, co się posiada z głodnym. Chleb należy się wszystkim. Podarowanie człowiekowi pokarmu, którego potrzebuje jest uczynkiem sprawiedliwości. Uczynkiem miłosierdzia jest podzielić się swoim jedzeniem, mimo własnego ubóstwa. Żródło.

            Świadkowie świętych tak mówili o nich: Karol Wojtyła jako ubogi młodzieniec, gdy spotkał żebraka, a nie miał nic materialnego, co mógłby mu dać, ofiarował swój czas i porozmawiał z nim. Adam Chmielowski jako student i malarz nigdy nie ominął biedaka bez dania jałmużny. Zwyczajem nastoletniego Dominika Savio było pozostawanie w refektarzu, aby pozbierać okruchy chleba, pozostawione na stołach lub rozrzucone na podłodze. Zjadał je ze smakiem, tak samo jak każdą resztkę zupy czy innej potrawy. Często swoją porcję oddawał innym kolegom. „To, co mamy na świecie, wszystko jest cennym darem uczynionym nam od Boga; ale ze wszystkich darów po jego świętej łasce, największym jest pożywienie, dzięki któremu utrzymujemy się przy życiu. Dlatego każda najmniejsza część tego daru zasługuje na naszą wdzięczność i skrupulatne zachowanie” – powiedział św. Dominik Savio. „Jaki z tego pożytek, jeśli ktoś mówi, że wierzy, a nie potwierdza tego czynami? Czy taka wiara może go zbawić?” (Jk 2,14).

 

            Tobit mówił: „Głodnym dawałem chleb.” (Tb 1,17) i pouczał później swojego syna Tobiasza: „Głodnego nakarm swoim chlebem” (Tb 4,16). Panie Boże, który „głodnych nasycasz dobrami” (Łk 1,53)! „Oczy wszystkich ku Tobie wznoszą się z nadzieją, a Ty każdemu dajesz pokarm we właściwym czasie. Otwierasz swoją rękę i sycisz łaskawie wszystko, co żyje” (Ps 145,15-16). Proszę, naucz mnie roztropnie dzielić się tym, co jem. Pomnażaj moją miłość i otwieraj moje serce na potrzebujących, abym dzielił się swoim pożywieniem ciała i duszy. Mówisz nam: „Wy dajcie im jeść!” (Mk 6,37). Pragniemy te słowa wypełniać, podobnie jak śpiewamy w piosence: dzielmy się wiarą jak chlebem, dajmy świadectwo nadziei, Bóg ofiarował nam siebie i my mamy się Nim z ludźmi dzielić.

Paweł Wojtala

Poprzednie rozważanie: Grzeszących upominać

Następne rozważanie: Nieumiejętnych pouczać

O cyklu: Miłosierdzie w czynach

Wygenerowano w sekund: 0.03
8,208,064 Unikalnych wizyt