Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Relacja z Jesiennego Dnia Wspólnoty


Dlaczego jesteśmy obecni na Dniach Wspólnoty Ruchu Światło-Życie ?

Przynależymy do Ruchu, w 2014r. wstąpiliśmy do Stowarzyszenia Diakonia i chcemy do końca życia iść zgodnie z tym charyzmatem – czyli uczestnictwo w DW jest naszym obowiązkiem. Ale czy to jest najważniejszy powód? O wiele ważniejsza jest chęć spotkania z innymi ludźmi, umocnienie się w wierze, patrząc  na ich modlitwę i  zaangażowanie. Chcemy też wspólnie dziękować Bogu za dar Ruchu, za Domowy Kościół, za młodzież, dla której wiara jest żywa.

W tym miejscu chcę zacytować słowa Ewy i Tomka Czyżów z filii lubelskiej, którzy w 138 numerze „Listu” pisali:
„Jest jeszcze jeden ważny aspekt przemawiający za uczestnictwem w spotkaniach „ogólnych”: jeżeli widzimy obok siebie innych, którzy także są członkami Ruchu, nie czujemy się osamotnieni, nie czujemy się odosobnieni i wyizolowani. Widzimy i czujemy wielką więź między sobą i poczucie troski za siebie nawzajem, co daje nam także większą pewność i poczucie bezpieczeństwa we współczesnym zlaicyzowanym świecie.”

Tak czuliśmy się 11 października na Dniu Wspólnoty. Braliśmy udział w nabożeństwie wstąpienia rodzin do wspólnoty Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie i młodzieży, która rozpoczynała drogę  deuterokatechumenatu.  Piękno  tej uroczystości dla nas  opierało się na dwóch podstawach: chęci  pójścia wymagającą drogą do Boga,  okazaną przez tak wielu młodych i troszkę starszych członków Ruchu oraz na współodpowiedzialności nas wszystkich za ich rozwój. Słowa wypowiadane przez księdza Wojciecha Koryto, moderatora Ruchu w naszej diecezji, głęboko zapadły nam w pamięć:

„Bóg oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat i przez dzieło stworzenia prowadzi go do poznania spraw niewidzialnych, aby nauczył się wielbić swojego Stwórcę. Wy poszliście za Jego światłem i dlatego obecnie otwiera się przed wami droga Ewangelii, abyście zakładając fundamenty nowego życia, uznali żywego Boga, który rzeczywiście przemawia do ludzi. Postępując w światłości Chrystusa, zaufajcie Jego mądrości, a oddając Mu codziennie swoje życie, całym sercem w Niego wierzcie. Taka jest droga wiary, którą Chrystus prowadzi was w miłości, abyście osiągnęli życie wieczne.

Pytam wszystkich Was: Czy jesteście gotowi wejść dzisiaj za przewodnictwem Chrystusa na tę drogę?”

Jesteśmy gotowi. Tak odpowiedzieli wszyscy biorący udział w nabożeństwie. Potem nastąpił bardzo wzruszający moment, pokazujący naszą jedność, celebrans zapytał:

„A wy, którzy jako poręczający przedstawiacie nam obecnie tych kandydatów, i wy, wszyscy obecni tu bracia i siostry czy jesteście gotowi im pomagać, w znalezieniu i naśladowaniu Chrystusa?”

Jesteśmy gotowi -  ta odpowiedź zobowiązuje do modlitwy i  wzajemnej pomocy, my naprawdę jesteśmy braćmi w wierze.

Obrzęd  naznaczenia krzyżem świętym był także bardzo ważny, uczyniliśmy znak krzyża na czole, na oczach- aby ujrzeć jasność Bożą , uszach- aby usłyszeć głos Pana, ustach- aby odpowiedzieć  na  słowo Boże , sercu- aby Chrystus przez wiarę mieszkał w naszych sercach, na barkach- abyśmy  udźwignęli słodkie brzemię Chrystusa. Ten gest powtarzali wszyscy, odczuwając wyjątkowość tej chwili. I jeszcze słowa księdza: „Za decyzją idzie błogosławieństwo”, tak jeżeli wybiorę Chrystusa to On nie pozostawi mnie samego, będzie mi towarzyszył i błogosławił. Muszę codziennie dokonywać wyborów, nie mogę iść z samym sobą na kompromisy, zgadzać się na „ duchową bylejakość”. Słowa św. Jana Pawła II „Musicie od siebie wymagać’ nabierają dla nas nowego sensu.

Jesteśmy pewni, ze małżeństwa, które 11 października wstąpiły do Domowego Kościoła, zapamiętają te chwilę. Nasza modlitwa będzie im towarzyszyć

Danuta i Henryk Wilkowscy

 

Wygenerowano w sekund: 0.00
8,038,094 Unikalnych wizyt