Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Triduum Paschalne w Wiśle


Pojechaliśmy do Wisły, rekolekcje przygotowała diecezja sosnowiecka, a prowadzili ksiądz Grzegorz Koss oraz Danuta i Henryk Wilkowscy z dziećmi. Chociaż w naszej parafii od wielu lat liturgia Triduum przygotowywana jest z dużą starannością i zaangażowaniem wielu parafian, to warto pojechać na rekolekcje. Mogłam docenić wszystko, co mam, ale jednocześnie popatrzeć na nowo. Święcenie wody chrzcielnej w parafii zawsze było, ale ono ma sens tylko wtedy, gdy woda jest używana do chrztu. W ośrodku rekolekcyjnym nie ma takiej potrzeby. Zobaczyłam, że każdy element ma sens i cel. Przed adoracją krzyża ksiądz poprosił, aby zastanowić się i poprosić Jezusa o uwolnienie mocą krzyża od jakiejś swojej słabości. Byłam zaskoczona, jak bardzo uczestniczymy i wykonujemy gesty, modlitwy rutynowo, ale jak mało jest w nich wiary w moc i działanie Jezusa.
Każdy czas przeznaczony na rekolekcje, to czas pozostawienia  się do dyspozycji Bogu i wystawienie na lecznicze działanie w Bożym sanatorium. Po raz kolejny uświadomiłam sobie, jak bardzo potrzebuję ciszy, czasu, modlitwy. Stała możliwość adoracji - w nocy i w dzień była sprawdzianem, jak często pamiętam o Jezusie. Nie było wymówek – nie mam czasu. W niektórych momentach ogarniała mnie senność i dużo kosztowała mnie cierpliwość wobec własnych ograniczeń. Nieszpory z odwołaniem do własnego patrona uświadomiły mi, jak niewiele przywiązuję uwagi do świętych, traktuję raczej jak symbol, niż rzeczywiste świętych obcowanie.

Jak zwykle bogactwo ruchu – kapłan, młodzież, rodziny uzupełniali się nawzajem. Momentem najważniejszym była oczywiście liturgia paschalna. Spontaniczna radość wybuchła głośnym śpiewem „Zmartwychwstał Pan i żyje dziś, blaskiem jaśnieje noc, Nie umrę, nie, lecz będę żył, Bóg okazał swą moc…”
Kiedy prawdziwa radość wypełnia serce, to nie pozostaje w nas, lecz tryska dookoła. Takiej radości doświadczyliśmy tej nocy, każdy chciał ją objawić, tak jak potrafił, śpiewem, grą, klaskaniem. Po Eucharystii spontaniczne śpiewy trwały jeszcze długo. Radość pozostanie w nas może na dzień, może na tydzień, ale świadomość, że Jezus zmartwychwstał coraz bardziej staje się treścią naszego życia.

Krysia i Jacek Pawlakowie z Agatą


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.03
8,288,025 Unikalnych wizyt