Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




"O dialogu" - Niegowa 30.04-04.05.13


 

Jak zwykle bywa w takich sytuacjach, im bliżej było do dnia wyjazdu, tym więcej mnożyło się różnorakich problemów. W mojej pracy ( pracuję na kopalni ) nieomal do ostatniej chwili nie wiedziałem czy 2 maja otrzymam dzień wolny, czy też będę zmuszony pracować, co wiązało się z przykrą koniecznością powrotu na jedna szychtę do zakładu ( ok. 70 km ).Jakby tego było mało, na skutek małżeńskich nieporozumień, których byłem zarzewiem, dzień przed planowanym wyjazdem w dniu 5 – tych urodzin naszego najmłodszego syna Pawełka, tylko mały krok dzielił mnie od rezygnacji. Odczułem na sobie jak bardzo szatanowi zależało aby zniweczyć nasze plany. Jak pokazał czas, miał ku temu swoje powody… Duch Święty tak jednak pokierował naszym życiem, że zgodnie z pierwotnymi ustaleniami dnia 30 kwietnia br. udaliśmy do Niegowej wraz z dwoma innymi małżeństwami z naszego starobielskiego kręgu.
Niepozorny dom rekolekcyjny Domowego Kościoła należący do Diecezji Sosnowieckiej zgromadził uczestników pragnących zgłębiać trudną sztukę dialogu, czyli zasiadania. Niektórzy przybyli z daleka- były pary z Warszawy i Wrocławia.
Bardzo ujęła mnie atmosfera tego miejsca. Już po krótkim pobycie czułem się tu jak w domu. Serdeczność, bezpośredniość w kontaktach sprawiły, że odnosiłem wrażenie, iż z większością rodzin znamy się od dawna. Trochę obawiałem się spotkań w kręgach, bo nieoczekiwanie na prośbę pary prowadzącej razem z Łucją zostaliśmy animatorami. Na szczęście niepotrzebnie, bo każda z rodzin należąca do ,,naszego” 2-giego kręgu chętnie dzieliła się życiem i Ewangelią, tak, że nasza rola sprowadzała się jedynie do pewnej koordynacji przebiegu spotkania. Nie musze chyba dodawać jak bardzo ubogaciły mnie te chwile.Ciepło wspominam parę prowadzącą- Danusię i Henia Wilkowskich. Zostaliśmy powitani przez nich tak jak przed laty witali przybywających na ,,katolickie wczasy” siostra Jadwiga Skudro i ksiądz Franciszek Blachnicki: z otwartymi ramionami, dając do zrozumienia, że jest się od dawna oczekiwanym. Danka i Heniek prowadząc konferencje na temat dialogu ilustrowali je przykładami z własnego życia, z niezwykle bogatego doświadczenia bytności w Domowym Kościele, doświadczenia pary diecezjalnej. Ich słowa nie były jedynie suchym wykładem, ale stawały się żywym świadectwem.
Nasz kapłan, ksiądz Wiesław Żmija, osoba niezwykle życzliwa dla każdego, ku zaskoczeniu wielu, być może jako przeciwwagę do przewodniego tematu rekolekcji- ,,Dialogu”, próbował zainteresować nas trudnymi problemami zawartymi w encyklice Jana Pawła II ,,Veritatis splendor”. Powiem tylko, że po powrocie do domu udało mi się sięgnać po to dzieło, chociaż lektura ta nie należy do łatwych.
Podobnie jak żona uważam, że największym owocem kilkudniowego pobytu w malowniczej Niegowie był dialog małżeński, jaki udało się nam przeprowadzić po długim okresie przerwy. A skądinąd wiadomo, że dialog przeprowadzony podczas rekolekcji przynosi wiele dobra…Ten błogosławiony czas przebywania we wspólnocie Oazy Rodzin bardzo mnie ubogacił i umocnił. Mogę to stwierdzić tym bardziej, że daję swoje świadectwo nie ,, na gorąco” podczas godziny świadectw, ale w domowym zaciszu gdy od zakończenia naszego spotkania z rodzinami Domowego Kościoła z innych diecezji upłynął prawie tydzień.Na zakończenie nie mogę nie wspomnieć jeszcze o jednym. W chwilach trudnych, kiedy razem z żoną ogarniało nas zwątpienie w sens bycia w kręgu, wielokrotnie towarzyszyła mi pokusa odejścia z tego ruchu, zwłaszcza kiedy zabrakło naszych animatorów, Lidki i Jarka.Po powrocie z Niegowej nie wyobrażam sobie życia bez comiesięcznych spotkań przy zapalonej świecy, bez dzielenia się życiem i Ewangelią.   

Zbigniew      

  

Wygenerowano w sekund: 0.00
8,018,094 Unikalnych wizyt