Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Zaufałam Mu - Asia Oaza Wędrowna 2012


Mam na imię Asia. Mam 16 lat. Swoje rekolekcje przeżywałam na oazie wędrownej ONŻ 1°. Pojechałam na nie z wielką obawą. Trochę martwił mnie ciężar plecaka i to czy wytrzymam fizycznie. Było wiele wątpliwości. Rekolekcje były dla mnie bardzo trudne i to wcale nie ze względu na wysiłek fizyczny, ale właśnie wysiłek duchowy. Już na samym początku pojawiały się wątpliwości: Czy dobrze, że ja tu jestem ? Czy Pan Bóg naprawdę mnie tu potrzebuje? Czułam ogromną pustkę na modlitwie, momentami miałam wrażenie jakby Pan Bóg mnie nie słuchał. Nawet przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela wiele mnie kosztowało. Bałam się, czułam ogromny lęk na myśl, że to teraz Jezus ma królować w moim życiu, że muszę się wyzbyć  moich egoistycznych skłonności, że po prostu mam być druga, a Jezus pierwszy. Przełomowym momentem był dla mnie dzień ukrzyżowania, kiedy odbywała się droga krzyżowa. Trwała ona bardzo długo, była męcząca, grzało słońce, plecak był ciężki, ale czułam, że każdy krok jest modlitwą. Tego dnia po rozmowie z księdzem uświadomiłam sobie, że nie mogę się załamać, ale muszę iść dalej pomimo pytań i wątpliwości, które się we mnie rodzą. Jestem pewna, że Pan Bóg nie przez przypadek doświadczył mnie taką pustynią. On cały czas mnie prowadził. Zaufałam Mu i wiem, że ma dla mnie przygotowane  coś wspaniałego, co czeka na mnie, tylko jeszcze trochę muszę się pomęczyć. Kiedy dziesiątego dnia odbywało się odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych czułam się taka szczęśliwa z tego jaka jestem. Dzień spowiedzi był dla mnie takim prawdziwym stanięciem w prawdzie przed samą sobą. Stanięciem ze moimi słabościami i z moją grzesznością. Wyznałam te grzechy które od bardzo dawna mnie męczyły a których się wstydziłam . Po spowiedzi poczułam się prawdziwie wolna. Zrozumiałam, że jeżeli naprawdę chcę być druga, to muszę żyć  w zgodzie z samą sobą. Rekolekcje były dla mnie wyjątkowe. Nauczyły mnie pokory i takiego prawdziwego zaufania Panu Bogu  wtedy, zwłaszcza kiedy wydaję mi się, że już nic się nie ułoży. Pan Bóg doświadczał mnie każdego dnia najmniejszymi gestami - była to butelka wody podana przez mojego bliźniego, były to jagody, które rosły w lesie, była to roztopiona czekolada, było to źródełko wody, a nawet cień! To pokazało mi, że te największe cuda, które dzieją się w moim życiu, to właśnie te najmniejsze gesty. Te 15 dni pozwoliły mi na nowo uwierzyć w miłość Pana Boga ! Zawsze czułam, że On mnie kocha, ale tutaj zrozumiałam, że nic mnie nie zdoła odłączyć od miłości Chrystusa. Wiem, że właśnie w tych drobnych gestach Pan Bóg okazywał mi swoją miłość. Jestem pewna, że nie przez przypadek wybrałam właśnie taką formę rekolekcji, lecz był w tym zamysł Pana Boga. Cieszę się, że mogłam się podzielić tym doświadczeniem! Chcę teraz żyć w miłości z Chrystusem i dawać tą  miłość ludziom obok! Pragnę, by dostrzegali we mnie Pana Boga! Niech Ojciec nasz będzie uwielbiony w każdym swoim stworzeniu!  Chwała Panu!

Wygenerowano w sekund: 0.03
8,365,937 Unikalnych wizyt