Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Całe rekolekcje były dla mnie świadectwem


Nazywam się Dominika i w tym roku Święte Triduum Paschalne przeżywałam w Wiśle w formie rekolekcji. Początkowo wyjazd na Triduum był trudny zarówno dla mnie jak i dla moich rodziców, którzy nie wyobrażali sobie świąt bez mojej obecności. Jadąc na te rekolekcje miałam mieszane uczucia - z jednej strony święta bez rodziny ( co w sumie okazało się nieprawdą, bo po śniadaniu wielkanocnym wróciliśmy do swoich domów) - z drugiej możliwość spędzenia tych świąt skupiając się w pełni na śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. W czasie rekolekcji miałam dużo czasu na intymną rozmowę z Bogiem, bez pośpiechu i myśli o obowiązkach, sprawach "ze świata". było mi to bardzo potrzebne. Bardzo ważna była dla mnie osobista adoracja z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Wiedziałam, że Pan Jezus czeka na mnie w Najświętszym Sakramencie i tylko ode mnie zależy czy przyjdę do Niego czy tak jak Apostołowie nawet godziny nie będę czuwać na modlitwie. Najbardziej jednak przeżyłam liturgię Wigilii Paschalnej połączonej z Rezurekcją. Była dla mnie ona wielkim uobecnieniem Zmartwychwstania. Czułam wilka radość i rozumiałam, że to wszystko dzieje się właśnie teraz. Chrystus zmartwychwstał dwa tysiące lat temu, ale zmartwychwstaje również dziś, co jest dla mnie wielką i piękną, choć niepojęta tajemnicą. Całe rekolekcje były dla mnie jednym wielkim świadectwem dziecięcej wiary i ufności. Reakcje dzieci, które często nie rozumiały co się dzieje, lecz tak mocno wszystko przeżywały i chciały wszystko dotknąć i zobaczyć wierząc w słowa rodziców, że np. w monstrancji jest sam Pan Jezus były dla mnie budujące i pokazywały mi co znaczy ufać, i wierzyć jak dziecko. Rekolekcje te były dla mnie czasem pełnego zaufania Bogu i w pełni przeżywania tajemnic naszej wiary, czasem wyjątkowym zabiegania i pospiechu. Za to wszystko Chwała Panu

Wygenerowano w sekund: 0.00
8,397,034 Unikalnych wizyt