Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Modlitwa, sanki i oscypek czyli oazowa zimówka 2012


Na rekolekcje zimowe pojechałam po raz pierwszy. Byłam wcześniej na letnich ONŻ i bardzo mi się podobał tamten wyjazd. Gdy tylko ks. Wojtek Koryto zapytał, czy jadę, bez wachania odpowiedziałam, że tak. Byłam nastawiona na pogłębienie wiary, miłe spędzenie czasu, poznanie nowych wspaniałych ludzi i dobrą zabawę. Nie pomyliłam się.
W poniedziałek po przyjeździe i wyładowaniu bagaży z autokaru poszliśmy na Mszę Św.  do Sanktuarium Matki Bożej Jaworzyńskiej na Wiktorówkach. W dniu drugim w czasie wolnym była możliwość nauki jazdy na nartach. Z tej okazji skorzystało sporo osób, które nigdy nie miały nart na nogach (Ja byłam jedną z nich). Środa była ważnym dniem rekolekcji gdyż przed południem poszliśmy do Pustelni Brata Alberta pod Kasprowym Wierchem, na Mszę Św. Tego samego dnia zorganizowana była również spowiedź generalna w czasie modliwy wieczornej. W czwartek po obiedzie znów wyjście na narty lub jeśli ktoś wolał zostać w ośrodku rekolekcyjnym, zabaw na śniegu (śnieżki i sanki), oglądanie bardzo ciekawego filmu (którego tytułu niestety nie pamiętam :P ). Dzięki naszemu animatorowi muzycznemu, Wojtkowi Tabakowi, mieliśmy także szansę wykonania własnych ikon. W czasie modlitwy wieczornej każdy miał możliwość skorzystania z modlitwy wstawienniczej. Piątek był ostatnim dniem rekolekcji. Przed południem pojechaliśmy na narty i łyżwy. Po Mszy Św. , rozpoczęliśmy Agape. Była to uczta dla ciała i ducha. Tunaka, tniec belgijski i nie tylko moglibyśmy tańczyć chyba do rana. W przerwach pyszny poczęstunek, a na koniec skecz odegrany przez naszych animatorów oraz ogłoszenie wyników konkursu czystości. (pokój damskiej części mojej grupy wygrał!) Sobota była dniem głównie organizacyjnym. Trzeba było sprzątnąć cały budynek, spakować się i przygotować do drogi powrotnej. W domu byliśmy wieczorem.
Mojej osobie rekolekcje dużo dały. Przybliżyłam się do Boga i Jezusa, zdałam sobie sprawę z rzeczy, nad którymi muszę jeszcze sporo popracować. Były również podładowaniem akumulatorów na kolejny semestr nauki. Okazją do poznania nowych ludzi i nauki nowych rzeczy. Już nie mogę się doczekać kolejnych.
 

Madziong

Wygenerowano w sekund: 0.00
8,308,854 Unikalnych wizyt