Ostatnie artykuły

Wspólnoty i Kręgi



Świadectwa





Lubię To!




Niedziela (05.02.2012)


ROZWAŻANIE

Na początku dzisiejszej liturgii słowa słyszymy udręczonego Hioba narzekającego na los człowieka: „Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka? Czy nie pędzi on dni jak najemnik?”. Kto może pocieszyć człowieka? Ciąg dalszy Księgi Hioba pokazuje, że może to być inny człowiek. W przypadku Hioba przyszli do niego jego dwaj przyjaciele, jednak próbując go wspomóc dobrym słowem, nie wykazali się w mądrości i nie przynieśli pocieszenia Hiobowi. Gdzie zatem szukać pocieszenia jeśli człowiek okaże się nieskuteczny?

Refren psalmu responsoryjnego wskazuje odpowiedź: „Panie, Ty leczysz złamanych na duchu”. Wiemy już teraz gdzie szukać dla siebie pocieszenia. Ale co możemy zrobić, gdy to inny człowiek jest przygnębiony? Wiemy, że nasza mądrość i nasza wiedza o drugim człowieku może nie być wystarczalna, by mu pomóc, a nasza miłość także nie jest doskonała. Odpowiedź daje nam św. Paweł w II czytaniu. Możemy wskazywać innym drogę do Boga, głosić Dobrą Nowinę o Nim. Biada nam, chrześcijanom, gdybyśmy nie głosili Ewangelii. Jedyną słuszną pociechą, którą możemy dać jest skierowanie człowieka ku Miłości doskonałej, Miłości miłosiernej i odwiecznej, która „przewiązuje rany złamanym na duchu”, która jest pełna „mądrości niewypowiedzianej”.

Pewien ksiądz na swoim kazaniu powiedział kiedyś zdanie, które bardzo do mnie dotarło. Nie możemy dać drugiemu człowiekowi nic więcej, prócz Boga. Jeśli damy komuś bogactwo materialne, dobrobyt, wiele prezentów, przedmioty, nawet te najbardziej niezbędne mu do godnego, normalnego życia, ale nie powiemy mu o Bogu, nie pokażemy nauki Jezusa, nie pokażemy Prawdy, w którą wierzymy, tak naprawdę nie damy mu nic. Oczywiście możliwe, ze nasze starania ewangelizacyjne będą mało skuteczne, że ich efekty będą niewidoczne. Nie szkodzi, bo wszystko i tak zależy od łaski. Jeśli Bóg zechce, to ziarno, które staraliśmy się zasadzić w sercu człowieka po wielu latach wykiełkuje, rozkwitnie i wyda owoc. Św. Paweł tłumaczy, że dzięki głoszeniu Ewangelii my sami mamy w niej udział i to jest dla nas największą zapłatą. Innymi słowy możemy tym sposobem doprowadzić do zbawienia zarówno drugiego człowieka jak i siebie.

Ewangelia z dzisiejszej liturgii słowa odpowiada na bardzo praktyczne pytanie dotyczące głoszenia: jak głosić Ewangelię i pozyskiwać ludzi dla Jezusa? Jezus po kazaniu w Synagodze i uzdrowieniu opętanego przyszedł do domu swoich uczniów Szymona i Andrzeja. Można powiedzieć, że był to element metody ewangelizacyjnej Jezusa: głosić kazania do wielkich, ale i anonimowych tłumów, a także wchodzić w bardzo bliskie, osobiste relacje. Myślę, że istotny jest też fakt, że najpierw Jezus zaprosił uczniów do siebie, a dopiero potem sam udał się do nich. Na dodatek nie przyszedł z pustymi rękami (uzdrowił teściową Szymona z gorączki, przyszedł więc z darem zdrowia). Trzeba nam odczytać tę metodę jako naszą metodę ewangelizacji. Najpierw trzeba poznać człowieka, a co daje lepszą okazję do nawiązywania bliskich kontaktów, jeśli nie wizyta w domu? Jezus jednak nie wchodzi na siłę w czyjeś życie, nie pcha się z butami do czyjegoś domu. Najpierw zaprasza do siebie, pokazuje swoje środowisko, swoje otoczenie, a dopiero potem chce poznać środowisko drugiego człowieka. Wiedza o tym, jak ktoś żyje w domu, jakie ma warunki materialne i duchowe w codziennym życiu, jakie relacje łączą go z rodziną może otworzyć nam oczy i pozwoli zrozumieć człowieka.

Dla mnie przesłaniem dzisiejszego Słowa Bożego jest ukazanie głębokiego, zbawczego sensu ewangelizacji. Gdy Jezus wyszedł przed świtem by się modlić, podążyli za nim uczniowie, gdyż ludzie Go szukali. Ten na te słowa odpowiedział: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł NAUCZAĆ, bo na to wyszedłem”. Nauczajmy i my, bo tylko prawda może wyzwolić, pocieszyć i uzdrowić człowieka. „Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!” Módlmy się też o łaskę dla nas i dla naszych uczniów.

Aleksandra Czepczor


Powiązane newsy:

News


Brak opublikowanych newsów

RSS-Feeds
Wygenerowano w sekund: 0.03
8,474,538 Unikalnych wizyt